Anthony Zaccaria
Spirituality - St. Anthony Mary Zaccaria Podcast Duchowość - św. Antoniego Marii Zaccarii
Spirituality - St. Anthony Mary Zaccaria Podcast Duchowość - św. Antoniego Marii Zaccarii
About St. Anthony Mary Zaccaria
In the first half of the fifteenth century in Italy shone the luminous figure of Anthony Mary Zaccaria. This young saint, full of passion for God's love, was a great reformer of religious customs of the clergy and the Christian people. Above all, he was the founder of the Clerics Regular of St. Paul (Barnabites), the Angelic Sisters of St. Paul, and the Laity of St. Paul.
Anthony Mary Zaccaria, born in Cremona, Italy in 1502, was a student and graduate in medicine from the University of Padua; a doctor of body and soul in his native city; a fervent catechist and a zealous priest in Milan and elsewhere. For a decade his apostolate was characterized by an intense devotion to the Most Blessed Sacrament of the altar (he was the promoter of the Forty Hours Devotion), and by a passionate love of the cross and the crucified Christ (he instituted the ringing of bells on Friday afternoon to commemorate Christ's death). Anthony Mary was guided by an extraordinary zeal of St. Paul, chosen by him to be his master and model on earth, and his special patron in heaven. old,
Exhausted from his pastoral work, Anthony Mary died at only 36 years leaving behind admirable examples of penance and of spirituality.
In the novena here presented, his ascetic-mystic thought continuously emerges. This thought can be found in his six Sermons and eleven Letters, which remained as his testament and a mirror of his soul and his missionary call: in these writings resounds an unceasing appeal against vices, and toward holiness.
Cardinal Ratzinger wrote: "I have to say that the image of this saint is dear to me because he is one of the great figures of Catholic reform... an authentic man of God and of the Church, a man burning with zeal, a demanding forger of consciences, a true leader able to convert and lead others to good."
Like all the saints, Zaccaria is a figure of permanent relevance: an encounter with him symbolizes an invitation to return to a charism of a unique vocation, a return desired by the Second Vatican Council, as an indispensable element of true renewal. The Church venerates the saints and honors their images. Celebrating their names and their memory, she proclaims Christ's marvels in his servants and proposes to the faithful examples to imitate (Sacrosantum Concilium, 11).
The saints manifest the face and the presence of God in the world. They contribute to the spiritual life of the Church on earth, and form with us one mystical body. As friends and coheirs of Christ, they intercede for us. As our brothers and benefactors, they teach us the way to reach heaven. (Lumen Gentium, 49-50)
Anthony Mary Zaccaria merits to be known and followed in his teachings: he counts among the category of priests, who in the course of centuries, have left a splendid example of holiness. As a spiritual master, he continues to spread and proclaim the Word of God and to teach the "sublime wisdom of Jesus Christ" (Liturgy of July 5)
Bishop Andrea M. Erba, CRSP
Bishop of Velletri-Segni, Rome, 15 November 2008 | Solemnity of Mother of Divine Providence
O Św. Antonim Marii Zaccarii
W pierwszej połowie XVI wieku we Włoszech zajaśniała świetlista postać Antoniego Marii Zaccarii. Ten młody święty, pełen pasji i miłości Bożej, był wielkim reformatorem życia religijnego duchowieństwa i ludu chrześcijańskiego. Był przede wszystkim założycielem Zakonu Księży Regularnych św. Pawła zwanych Barnabitami, Sióstr Anielanek św. Pawła i Laikatu św. Pawła.
Antoni Maria Zaccaria, urodzony w Cremonie we Włoszech w 1502 r., był studentem i absolwentem medycyny na Uniwersytecie w Padwie: lekarzem ciała i duszy w swoim rodzinnym mieście, żarliwym katechetą, gorliwym kapłanem w Mediolanie i nie tylko. Przez dekadę, jego apostolat charakteryzowało intensywne nabożeństwo do Najświętszego Sakramentu (był promotorem czterdziestogodzinnego nabożeństwa) oraz żarliwa miłość do Krzyża i Chrystusa ukrzyżowanego (ustanowił bicie dzwonów w piątek o godzinie 15-tej na pamiątkę śmierci Jezusa). Antonim Marią kierowała niezwykła gorliwość św. Pawła, wybranego przez niego na swego mistrza i wzór na ziemi, a szczególnego patrona w niebie. Wyczerpany pracą duszpasterską Antoni Maria umiera w wieku zaledwie 36 lat, pozostawiając po sobie godne podziwu przykłady pokuty i duchowości.
Joseph Kardynał Ratzinger napisał: „Muszę też przyznać, że postać tego Świętego Antoniego Marii Zaccarii jest mi szczególnie droga, gdyż pozostaje on jedną z wielkich osobowości związanych z reformą katolicką XVI wieku (…) autentycznym, żarliwym w wierze człowiekiem Boga i Kościoła, wymagającym formatorem sumień, przewodnikiem zdolnym pociągnąć innych ku dobru i nawracać” (Antonio Montonati, Rozpalił płomień wiary, s.14,15).
Podobnie jak wszyscy święci, Zaccaria jest postacią o nieprzemijającej aktualności. Spotkanie z Nim symbolizuje zaproszenie do upragnionego powrotu do wyjątkowego charyzmatu powołania, jako nieodzownego elementu prawdziwej odnowy ogłoszonym przez Sobór Watykański II. Kościół czci świętych i czci ich wizerunki. Czcząc ich imiona i pamięć, głosi cuda Chrystusa w Jego sługach i proponuje wiernym przykłady do naśladowania (Sacrosantum Concilium, 11). Święci ukazują oblicze i obecność Boga w świecie. To oni przyczyniają się do duchowego życia Kościoła na ziemi i tworzą z nami jedno mistyczne ciało. Jako przyjaciele i współdziedzice Chrystusa wstawiają się za nami. Jako nasi bracia i dobroczyńcy, uczą nas drogi do nieba (Lumen Gentium, 49-50).
Antoni Maria Zaccaria zasługuje na to, by być znanym i naśladowanym w jego nauczaniu: zalicza się do kategorii kapłanów, którzy na przestrzeni wieków pozostawili wspaniały przykład świętości. Jako mistrz duchowy nadal rozpowszechnia i głosi Słowo Boże oraz naucza o „wzniosłej mądrości Jezusa Chrystusa” (liturgia 5 lipca)."
Biskup Andrea M. Erba CRSP
Biskup Andrea M. Erba, CRSP
Biskup Velletri Segni,
Rzym, 15 listopada 2008
Uroczystość Matki Boskiej Opatrzności

Letters of St. Anthony Mary Zaccaria

Listy św. Antoniego Marii Zaccarii
W listach odnajdujemy najbardziej autentyczny obraz człowieka, ponieważ ujawniają się jego upodobania, delikatność, naturalna surowość, pochłonięcie miłością własną lub miłość do Boga i bliźniego. Dusza i serce św. Antoniego Marii były proste jak dusza i serce św. Pawła, jego duchowego ojca.
Z głębokim żalem musimy przyznać, że Ojcowie Barnabici i Siostry Anielskie – odzyskali tylko 12 listów swojego Założyciela, św. Antoniego Marii. Niemniej jednak listy te są już obfitością tego, co powinniśmy wiedzieć o Świętym, o naturze jego duszy i jego wielkiej duchowości.

Nowenna do św. Antoniego M. Zaccarii
Nowenna ukazuje myśl ascetyczno-mistyczną św. Antoniego Marii. Tę myśl można znaleźć w jego sześciu Kazaniach i jedenastu Listach, które pozostały jego testamentem, zwierciadłem duszy i powołania misyjnego. W jego pismach rozbrzmiewa nieustanne wezwanie do świętości.

Rozpalił płomień wiary: św. Antoni Maria Zaccaria
Jest to audiobook-hagiografia o św. Antonim Marii Zaccarii na podstawie książki Angelo Montonatiego "Rozpalił Płomień Wiary" . Ten audiobook składa się z 50 odcinków.
Czytają Ewa Domańska i Piotr Bajor.
Każdy odcinek audiobooka rozpoczyna i kończy fragment utworu „J.S. Bach: Sonata for Violin Solo No. 1 in G Minor, BWV 1001 - I. Adagio” w wykonaniu Bogumiły Bajor.
Zapraszamy do zapoznaniem się z świętym żywotem Antoniego Marii
Episodes

Apr 21, 2024
Apr 21, 2024
9 min
Angelo Montonati:
Rozpalił płomień wiary: Antoni Maria Zaccaria -

Mar 25, 2024
EPIZOD 37- Jakże wielka to strata
Mar 25, 2024
Mar 25, 2024
10 min
EPIZOD 37- "Jakże wielka to strata".
Historia człowieka, który rozpalił płomień wiary

Mar 24, 2024
Mar 24, 2024
8 min
Historia Człowieka, który rozpalił płomień wiary cz. 36
Ostatnia lekcja

Mar 23, 2024
Historia człowieka, który rozpalił płomień wiary
Mar 23, 2024
Mar 23, 2024
45 sec
Zapraszamy Państwa do wysłuchania hagiografii o Człowieku, który rozpalił ogień wiary,
a mowa o św. Antonim Marii Zaccarii.
czyta Ewa Domańska i Piotr Bajor

Nov 16, 2023

Nov 16, 2023
Nov 16, 2023
3 min
mel. P. Magri, sł. L. M. Visconti CRSP, tł. K. Myrcha opr. K. Kuryłek

Jun 16, 2023
Przemówienie Papieża FRANCISZKA do Barnabitów
Jun 16, 2023
Jun 16, 2023
9 min
Przemówienie Papieża FRANCISZKA do Barnabitów
PRZEMÓWIENIE JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚCI PAPIEŻA FRANCISZKA
DO KSIĘŻY REGULARNYCH ŚW. PAWŁA BARNABITÓW.
Sala Konsystorza, poniedziałek, 29 maja 2023 r.
Drodzy Bracia i Siostry, witajcie!
Cieszę się, że mogę dzielić z wami tę chwilę spotkania z okazji 125. rocznicy kanonizacji św. Antoniego Marii Zaccarii i podczas przygotowań do dwóch ważnych Kapituł Generalnych. Jesteście ojcami, siostrami i świeckimi zgromadzonymi w trzech „kolegiach”, jak określił je wasz Założyciel; wszyscy ożywieni duchem apostolskim św. Pawła, który daje natchnienie waszym początkom i pod którego opieką pracujecie w różnych częściach świata.
Za punkt wyjścia wezmę charakterystyczny wyraz św. Antoniego Marii. Do swoich naśladowców mawiał: „Musicie biec jak szaleni! Biegnijcie do Boga i do innych”- biec jak szaleni, nie być szaleńcami, którzy biegają, to jest coś innego. Z tej typowo pawłowej zachęty chciałbym podkreślić trzy aspekty: relację z Chrystusem, gorliwość apostolską i twórczą odwagę.
W doświadczeniu Zaccarii podstawą misji jest „bieg do Boga”, to znaczy silna więź z Panem Jezusem, pielęgnowana już od młodości na poważnej drodze wzrostu, zwłaszcza przez kontemplację Słowa Bożego i pomoc dwóch dobrych zakonników. To właśnie doprowadziło go najpierw do katechizmu, potem do kapłaństwa, a w końcu do założenia zakonu. Ten rodzaj relacji z Chrystusem jest fundamentalny także dla nas, aby powiedzieć każdemu, kto osobiście tego doświadczył, że życie z Panem i bez Pana nie jest takie samo (por. Adhortacja apostolska Evangelii gaudium, 266), i dlatego nadal „biegniemy do celu”, jak mawiał św. Paweł, i włączamy w ten bieg wszystkich powierzonych nam ludzi (por. 1 Kor 9, 24-27). Naszym misyjnym głoszeniem nie jest prozelityzm – podkreślam to mocno – ale raczej dzielenie się osobistym spotkaniem, które zmieniło nasze życie! Bez tego nie mamy nic do głoszenia ani celu, do którego wspólnie dążymy.
W tym kontekście kilka lat temu na spotkaniu młodzieży miałem niedobre doświadczenie. Wychodziłem z zakrystii i była tam kobieta, bardzo elegancka, i widać było, że też zamożna, z chłopcem i dziewczynką. Pani, która mówiła po hiszpańsku, powiedziała do mnie: „Ojcze, cieszę się, bo nawróciłam tych dwoje: ten pochodzi z stąd, ona z innego miejsca”. Rozgniewałem się, wiesz, i powiedziałem: „Nikogo Panie nie nawróciła, brak Pani szacunku dla tych ludzi: nie towarzyszyłaś im, nawracałaś ich, a to nie jest ewangelizacja”. Była dumna, że ich nawróciła! Uważajcie, aby odróżnić działalność apostolską od prozelityzmu. My nie nawracamy. Pan nigdy nie nawracał.
„Biegnij do bliźniego”: to druga wskazówka. To też jest fundamentalne. Rzeczywiście, jeśli w naszym życiu wiary tracimy z oczu cel przepowiadania, zamykamy się w sobie i usychamy na suchych pustyniach autoreferencji (por. Audiencja generalna, 11 stycznia 2023 r.). Przytrafia się nam to tak samo, jak atlecie, który nadal przygotowuje się do wielkiego wyścigu swojego życia, nigdy nie wyruszając: prędzej czy później wpada w depresję i zaczyna sobie odpuszczać,
jego entuzjazm słabnie. I w ten sposób stajemy się smutnymi uczniami. Nie chcemy stać się smutnymi uczniami! Ale i tu stawiam pytanie: czy jest we mnie ten robak smutku? Czy ja, zakonnik, świecki, czasami pozwalam wejść temu robakowi? Ktoś powiedział, że smutny chrześcijanin to zły chrześcijanin: to prawda. Ale do nas, osób konsekrowanych, smutek nie może wejść, a jeśli ktoś odczuwa ten smutek, powinien od razu udać się do Pana i poprosić o światło, i poprosić jakiegoś brata lub siostrę, aby pomogli mu z niego wyjść. Dlatego Jezus umieszcza u samych korzeni Kościoła polecenie: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,15), a św. Paweł to potwierdza, mówiąc o swoim apostolstwie: „Nałożono na mnie konieczność. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” (1 Kor 9,16). Nie było miejsca na smutek, chciał iść dalej. Biada nam, jeśli nie głosimy Ewangelii! Dlatego zachęcam was do pójścia naprzód w kierunku wskazanym przez wasz charyzmat: „Nieście wszędzie żywego Ducha Chrystusa”. „Żywy” Duch Chrystusa jest tym, który podbija serce, nie pozwala ci usiedzieć w fotelu, ale sprawia, że wychodzisz do braci z lekkim plecakiem i spojrzeniem pełnym miłości. Nieście Ducha wszędzie, nikogo nie wykluczając i otwierając się także na nowe formy apostolatu w zmieniającym się świecie, który potrzebuje elastycznych i otwartych umysłów oraz wspólnych ścieżek badań, aby znaleźć odpowiednie sposoby przekazywania jedynej Ewangelii.
I w ten sposób dochodzimy do trzeciego punktu: „biegnij jak szalony”, czyli nie tak samo jak bycie wariatem, który biega, jest czymś innym – czyli odwagą twórczą. Chodzi nie tyle o wymyślanie wyrafinowanych technik ewangelizacji, ale raczej, jak mówi św. Paweł być „wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych” (1 Kor 9,22) nie zatrzymywać się w obliczu trudności i patrzeć poza horyzonty przyzwyczajenia i spokojnego życia, „bo zawsze tak się robiło”. Święty Antoni Maria miał tę odwagę, tworząc instytucje, które były nowe dla jego czasów: zgromadzenie powstałe dla reformy duchowieństwa w czasie, gdy tak wielu duchownych przyzwyczaiło się do wygodnego i uprzywilejowanego życia; nie klauzurowe zgromadzenie żeńskie, zajmujące się ewangelizacją w czasach, gdy dla kobiet życie konsekrowane było klauzurowe; zgromadzenie świeckich misjonarzy aktywnie zaangażowanych w głoszenie w czasie, gdy dominował pewien klerykalizm. To wszystko były nowe rzeczywistości – był twórczy, ale wierny Ewangelii. Tych rzeczywistości nie było wcześniej: Założyciel zrozumiał, że mogą być pożyteczne dla dobra Kościoła i społeczeństwa, dlatego je wymyślił i bronił przed tymi, którzy nie rozumieli ich znaczenia i przydatności, do tego stopnia, że doszli do Rzymu, aby zdać z tego sprawę. I w tym jest ważna nauka, ponieważ nie rozwijał swojej kreatywności poza Kościołem: czynił to wewnątrz, przyjmując upomnienia i nagany, starając się wyjaśnić i zilustrować racje swoich wyborów i zachowując komunię w posłuszeństwie.
Zakończę przypomnieniem ostatniej ważnej wartości dla waszych „kolegiów”: znaczenia wspólnego działania. Robienie rzeczy razem. Komunia w życiu i w apostolacie jest rzeczywiście pierwszym świadectwem, do którego dawania jesteście wezwani, szczególnie w świecie podzielonym walkami i egoizmem. Jest to wpisane w DNA życia chrześcijańskiego i apostolstwa: „aby wszyscy stanowili jedno” (J 17,21), jak modlił się Pan. Poza tym samo słowo „kolegium” wskazuje właśnie na to: wybrani, aby być razem, kolegium, żyć, pracować, modlić się, cierpieć i radować się razem jako wspólnota. A potem, drodzy bracia i siostry: „biegnijcie jak szaleni do Boga i do innych, ale razem!” I niech towarzyszy wam Matka Boża, która śpieszyła z pomocą Elżbiecie. Błogosławię Was z całego serca.
I proszę, nie zapomnijcie modlić się za mnie. Dziękuję.
Copyright © Tłumaczenie Ojcowie Barnabici 2023
Copyright © Dicastero per la Comunicazione - Libreria Editrice Vaticana

Jun 14, 2023
Jun 14, 2023
11 min
DISCORSO DEL SANTO PADRE FRANCESCOAI CHIERICI REGOLARI DI SAN PAOLO (BARNABITI)
Sala del ConcistoroLunedì, 29 maggio 2023
Cari fratelli e sorelle, benvenuti!
Sono lieto di condividere con voi questo momento di incontro, in occasione del 125° anniversario dalla canonizzazione di Sant’Antonio Maria Zaccaria e mentre vi preparate a due importanti Capitoli Generali. Siete padri, suore e laici, radunati in tre “collegi”, come li ha definiti il vostro Fondatore; tutti animati dallo spirito apostolico di San Paolo, a cui si sono ispirate le vostre origini e sotto la cui protezione tuttora lavorate in varie parti del mondo.
Prendo spunto da un’espressione caratteristica di Sant’Antonio Maria. Diceva ai suoi seguaci: «Dovete correre come pazzi! Correre verso Dio e verso gli altri!» – correre come pazzi, non essere pazzi che corrono, è un’altra cosa! – Di questa esortazione, tipicamente paolina, vorrei sottolineare tre aspetti: il rapporto con Cristo, lo zelo apostolico e il coraggio creativo.
Nell’esperienza dello stesso Zaccaria, alla base della missione c’è il “correre verso Dio”, cioè un rapporto forte con il Signore Gesù, coltivato fin dalla sua giovinezza in un serio cammino di crescita, in particolare meditando la Parola di Dio con l’aiuto di due bravi religiosi. È questo che lo ha portato prima all’impegno catechetico, poi al sacerdozio e infine alla fondazione religiosa. Questo tipo di relazione con Cristo è fondamentale anche per noi, per dire a tutti, avendolo sperimentato personalmente, che la vita non è la stessa con o senza il Signore (cfr Esort. ap. Evangelii gaudium, 266), per continuare a “correre verso la meta”, come dice San Paolo, e coinvolgere in questa corsa le persone che ci sono affidate (cfr 1Cor 9,24-27). Il nostro annuncio missionario non è proselitismo – sottolineo tanto questo – ma condivisione di un incontro personale che ha cambiato la nostra vita! Senza questo, non abbiamo nulla da annunciare, né una destinazione verso cui camminare insieme.
Ho avuto, in questo, una brutta esperienza, in un incontro giovanile alcuni anni fa. Uscivo dalla sagrestia e c’era una signora, molto elegante, si vedeva anche che era molto ricca, con un ragazzo e una ragazza. E questa signora, che parlava lo spagnolo, mi dice: “Padre, sono contenta perché ho convertito questi due: questo viene dal tal posto e questa viene dal tal altro”. Mi sono arrabbiato, sapete?, e ho detto: “Tu non hai convertito nulla, hai mancato di rispetto verso queste persone: non li hai accompagnati, hai fatto proselitismo e questo non è evangelizzare”. Era orgogliosa per aver convertito! State attenti a distinguere bene l’azione apostolica dal proselitismo: noi non facciamo proselitismo. Il Signore non ha mai fatto proselitismo.
«Correre verso gli altri»: questa è la seconda indicazione. Anche questo è fondamentale. Infatti se perdiamo di vista, nella nostra vita di fede, l’orizzonte dell’annuncio, finiamo col chiuderci in noi stessi e coll’inaridirci nei terreni deserti dell’autoreferenzialità (cfr Udienza Generale, 11 gennaio 2023). Ci succede come a un atleta che continua a prepararsi per la grande corsa della sua vita senza partire mai: prima o poi finisce col deprimersi e comincia a lasciarsi andare, l’entusiasmo si spegne. E così si diventa discepoli tristi. Noi non vogliamo diventare discepoli tristi! Anche qui faccio una domanda: c’è dentro di me quel verme della tristezza? A volte in me, religioso, religiosa, laico, lascio che quel verme entri? Qualcuno diceva che un cristiano triste è un triste cristiano: è vero. Ma in noi consacrati la tristezza non deve entrare, e se qualcuno sente quella tristezza, vada subito davanti al Signore e chieda luce, e chieda a qualche fratello o sorella che lo aiuti a uscirne.
Per questo Gesù mette alle radici stesse della Chiesa il mandato: «Andate in tutto il mondo e proclamate il Vangelo ad ogni creatura» (Mc 16,15); e San Paolo lo conferma quando dice, parlando del suo apostolato: “Non posso farne a meno, e guai a me se non annuncio Cristo” (cfr 1Cor 9,16). Non c’era posto per la tristezza, ha voluto andare avanti. Guai a noi se non annunciamo Cristo! Perciò vi incoraggio ad andare avanti nella direzione indicata dal vostro carisma: “Portare lo Spirito vivo di Cristo dappertutto”. Lo Spirito “vivo” di Cristo è quello che conquista il cuore, che non ti fa stare seduto in poltrona, ma ti fa uscire verso i fratelli, con lo zaino leggero e lo sguardo pieno di carità. Portate questo Spirito dappertutto, non escludendo nessuno e aprendosi anche a nuove forme di apostolato, in un mondo che cambia e che ha bisogno di menti flessibili e menti aperte, di cammini di ricerca condivisi, per individuare i modi adatti a trasmettere l’unico Vangelo di sempre.
E con questo veniamo al terzo punto: «correre come pazzi» – che non è lo stesso di pazzi che corrono, è differente – cioè il coraggio creativo. Non si tratta tanto di elaborare tecniche sofisticate di evangelizzazione, quanto piuttosto, come dice San Paolo, di farsi «tutto per tutti, per salvare a ogni costo qualcuno» (1Cor 9,22), di non fermarsi di fronte alle difficoltà e di guardare oltre gli orizzonti dell’abitudine e del quieto vivere, del “si è sempre fatto così”. Sant’Antonio Maria questo coraggio l’ha avuto, dando vita a istituzioni nuove per la sua epoca: una congregazione di riforma del clero in un tempo in cui tanti ecclesiastici si erano abituati a una vita comoda e agiata; una congregazione religiosa femminile non claustrale, dedita all’evangelizzazione, in un tempo in cui per le donne la vita consacrata era prevista solo in clausura; una congregazione di laici missionari attivamente coinvolti nell’annuncio, in un tempo in cui dominava un certo clericalismo. Erano tutte realtà nuove – è stato creativo, ma con la fedeltà al Vangelo –, queste realtà non c’erano prima: il Fondatore ha capito che potevano essere utili per il bene della Chiesa e della società, e per questo le ha inventate e le ha difese di fronte a chi non ne capiva il senso e l’opportunità, fino al punto di venire a renderne conto a Roma. E anche in questo c’è un insegnamento importante, perché non ha esercitato la sua creatività al di fuori della Chiesa: lo ha fatto dentro di essa, accettando le correzioni e i richiami, cercando di spiegare e illustrare le ragioni delle sue scelte e custodendo la comunione nell’obbedienza.
Concludo richiamando un ultimo valore importante per i vostri “collegi”: l’importanza di fare insieme. La comunione nella vita e nell’apostolato è infatti la prima testimonianza che siete chiamati a rendere, particolarmente in un mondo diviso da lotte ed egoismi. Essa è scritta nel DNA della vita cristiana e dell’apostolato: «Perché tutti siano una sola cosa» (Gv 17,21), come pregò il Signore. Del resto la parola stessa “collegio” indica proprio questo: scelti per stare insieme, per vivere, lavorare, pregare, soffrire e gioire insieme, come comunità. E allora, cari fratelli e sorelle: «Correte come pazzi, verso Dio e verso gli altri, insieme!». E la Madonna, che andò in fretta ad aiutare Elisabetta, vi accompagni. Vi benedico di cuore. E per favore, non dimenticatevi di pregare per me. Grazie.
Copyright © Dicastero per la Comunicazione - Libreria Editrice Vaticana

May 7, 2023
May 7, 2023
7 min
Przesłanie Ojca Świętego Jana Pawła II skierowana do Ojców Barnabitów z okazji Kapituły Generalnej
- 8 lipca 2000
Czyta Dariusz Kowalski






